Bieg wokół Jeziora Grzymisławskiego wraca 19 lipca 2026. Start i meta przy Roweckiego 22
Malownicze otoczenie Jeziora Grzymisławskiego, szybkie płaskie odcinki i finisz, który potrafi „zapalić” nogi - tak zapowiada się bieg Śremska Dycha, zaplanowany na 19 lipca 2026 r. Wydarzenie kierowane jest zarówno do osób, które dopiero zaczynają regularnie biegać, jak i do tych, którzy chcą sprawdzić formę na dobrze prowadzonej trasie.
Dwa dystanse, ta sama pętla
Organizatorzy przygotowali warianty na 10 km i 5 km. Klucz jest prosty: trasa ma formę pętli, a różnica polega na liczbie jej okrążeń. Zawodnicy na 10 km przebiegną ją dwa razy, natomiast uczestnicy 5 km - jeden raz. Dzięki temu układ trasy jest czytelny, a kibice łatwiej mogą zaplanować doping w tych samych punktach.
- 10 km - dwie pętle tej samej trasy
- 5 km - jedna pętla
- trasa oznakowana i zabezpieczona przez organizatora
Start i meta: parking przy ul. Roweckiego 22
Początek i koniec rywalizacji zaplanowano w jednym miejscu: na parkingu przy ul. Roweckiego 22. To tam zlokalizowane będą zarówno start, jak i meta, co ułatwia logistykę uczestnikom oraz osobom towarzyszącym.
Sama trasa łączy różne nawierzchnie i fragmenty prowadzące przez okolicę Jeziora Grzymisławskiego. Biegacze pobiegną po odcinkach asfaltowych, ścieżkach pieszo-rowerowych oraz fragmentach dróg lokalnych. Profil określany jest jako zróżnicowany, ale dostępny dla każdego - bez ekstremalnych przewyższeń, za to z elementami, które potrafią zmienić charakter biegu w zależności od tempa.
To propozycja zarówno dla tych, którzy stawiają pierwsze kroki w bieganiu, jak i dla bardziej doświadczonych zawodników.
Organizator
Jak prowadzi pętla: obwodnica, Grzymisław i nawrót na 2,7 km
Pierwsze metry prowadzą obwodnicą. Następnie uczestnicy skręcają na odcinek z kostki brukowej w kierunku Grzymisławia, gdzie trasa otwiera się na bardziej przestrzenny fragment oraz drogę lokalną. Na około 2,7 km zaplanowano punkt nawrotowy, po którym biegacze wracają w stronę Jeziora Grzymisławskiego.
Odcinek wzdłuż wody ma opinię płaskiego i szybkiego, sprzyjającego utrzymaniu równego tempa. Końcowa część trasy daje jednak wyraźny sygnał, że to nie spacer: ostatnie metry prowadzą pod górę w kierunku mety. Dla jednych będzie to moment na mobilizację przed finiszem, dla innych - test charakteru i siły na końcówce.
Po nawrocie wracamy wzdłuż Jeziora Grzymisławskiego, a końcówka prowadzi pod górę do mety.
Organizator
Organizator podkreśla, że cała trasa będzie odpowiednio oznakowana, a bezpieczeństwo uczestników zapewni zabezpieczenie na kluczowych fragmentach. Śremska Dycha pozostaje więc wydarzeniem, w którym sportowa rywalizacja spotyka się z rekreacyjnym, krajobrazowym charakterem okolic Jeziora Grzymisławskiego.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!