Grupa Wyszehradzka wznawia wspólne działania. Tusk: zablokujemy wszystko, co podniesie ceny energii
Po latach osłabienia współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej państwa regionu wracają do wspólnego stołu z nową determinacją. W Bratysławie, na zaproszenie premiera Słowacji Roberta Fico, spotkali się szefowie rządów Polski, Czech, Słowacji i Węgier, a także premier Irlandii Micheál Martin, którego kraj sprawuje obecnie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Spotkanie to nie było wyłącznie kurtuazyjnym gestem - jego efekty mogą mieć realny wpływ na kształt przyszłego budżetu Wspólnoty, politykę migracyjną oraz ceny energii, które odczuwają wszyscy mieszkańcy Europy Środkowej.
Premier Donald Tusk podkreślił, że Grupa Wyszehradzka odbudowuje swój prestiż i skuteczność. Jego zdaniem w momentach, gdy państwa te działały solidarnie, udawało się osiągać cele zarówno na poziomie krajowym, jak i wzmacniać całą Unię Europejską. To wyraźny sygnał, że Warszawa, Praga, Bratysława i Budapeszt chcą znów być postrzegane jako licząca się siła w Brukseli, a nie jedynie jako zbiór państw o rozbieżnych interesach.
Kluczowym wątkiem rozmów była kwestia finansowania ochrony zewnętrznej granicy Unii Europejskiej. Polska ponosi obecnie ogromne koszty związane z utrzymaniem szczelności wschodniej granicy - mowa o setkach milionów złotych rocznie. Premier Tusk jasno zaznaczył, że przyszły budżet UE musi uwzględniać wysiłek państw, które biorą na siebie szczególną odpowiedzialność za bezpieczeństwo całej Wspólnoty. To postulat, który może stać się jednym z filarów negocjacji budżetowych w nadchodzących miesiącach.
"Odbudowujemy prestiż i skuteczność Grupy Wyszehradzkiej, z dobrym skutkiem dla naszych państw i Unii Europejskiej. W czasach, kiedy działaliśmy solidarnie, osiągaliśmy nasze cele i wzmacnialiśmy Unię jako całość"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Bezpieczeństwo granic i migracja - region stawia sprawę jasno
Jednym z najważniejszych tematów poruszonych w Bratysławie była kwestia nielegalnej migracji. Premier Tusk przypomniał, że dzięki skutecznym działaniom Polski udało się ograniczyć liczbę nielegalnych przekroczeń wschodniej granicy z blisko 20 tys. miesięcznie niemal do zera. To konkretny, wymierny efekt, który - zdaniem szefa polskiego rządu - powinien być dostrzegany i doceniany na forum unijnym. Dziś, jak podkreślił, nikt już nie mówi o kryzysie migracyjnym na tej granicy, co jeszcze kilka lat temu wydawało się trudne do wyobrażenia.
Premier Czech Andrej Babiš ocenił, że region V4 jest najbardziej perspektywicznym obszarem Europy, a bezpieczeństwo odgrywa w nim fundamentalną rolę. Zaznaczył przy tym, że każde państwo samodzielnie decyduje o tym, kto na jego terytorium będzie mieszkać i pracować. To stanowisko wpisuje się w szerszą dyskusję o suwerenności państw członkowskich w polityce migracyjnej, która od lat budzi emocje w całej Unii.
"Dzisiaj już nikt nie mówi o nielegalnej migracji na wschodniej granicy. Wiecie dlaczego? Ponieważ z blisko 20 tys. nielegalnych przejść miesięcznie ograniczyliśmy je prawie do zera"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
"Każde nasze państwo samo decyduje o tym, kto u nas będzie żyć i kto u nas będzie pracować"
Andrej Babiš, Premier Czech
Energia na pierwszym miejscu - V4 gotowa blokować niekorzystne rozwiązania
Drugim filarem wspólnego stanowiska Grupy Wyszehradzkiej jest polityka energetyczna. Premier Tusk zapowiedział, że państwa V4 zablokują każde rozwiązanie, które mogłoby doprowadzić do wzrostu kosztów energii w regionie. To deklaracja o charakterze strategicznym - w praktyce oznacza gotowość do użycia weta w negocjacjach unijnych, jeśli propozycje instytucji europejskich lub innych państw członkowskich miałyby pogorszyć sytuację energetyczną mieszkańców i przedsiębiorstw.
Szef polskiego rządu zwrócił uwagę, że ochrona klimatu pozostaje ważnym celem, ale równie istotna jest ochrona unijnego przemysłu i konkurencyjności gospodarki. Bez realistycznego podejścia do cen energii Europa nie będzie w stanie konkurować z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi. To argument, który coraz częściej pojawia się w debatach o przyszłości europejskiego przemysłu i Zielonego Ładu.
"Zablokujemy wszystko, co sprowadzi na nas ryzyko droższej energii. To kwestia być albo nie być całej Unii Europejskiej"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
"Między bajki możemy włożyć marzenia o konkurowaniu z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi, jeśli ceny energii będą u nas wyglądały tak, jak w tej chwili"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Budżet UE, polityka spójności i rolnictwo - o co walczy region
Premier Irlandii Micheál Martin, którego kraj przewodniczy obecnie pracom Rady UE, podkreślił, że najbliższe miesiące będą dla Unii trudnym okresem. Jego zdaniem priorytetem powinno być jak najszybsze uzgodnienie unijnego budżetu, który będzie patrzył w przyszłość i pozwoli rozwiązywać stojące przed Europą wyzwania. Irlandia jako prezydencja ma odegrać kluczową rolę w wypracowaniu kompromisu między państwami o różnych priorytetach.
Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że państwa V4 będą zabiegać o utrzymanie odpowiedniego poziomu finansowania polityki spójności oraz wspólnej polityki rolnej. To szczególnie istotne dla regionów słabiej rozwiniętych, które w dużym stopniu opierają swój rozwój na funduszach unijnych. Dla wielu gmin i powiatów w Polsce, w tym także w Wielkopolsce, środki te stanowią podstawę realizacji inwestycji infrastrukturalnych i społecznych.
"Europa potrzebuje budżetu, który patrzy w przód – żebyśmy mogli rozwiązywać wyzwania, które stoją przed nami i żeby ta polityka zakończyła się sukcesem"
Micheál Martin, Premier Irlandii
"Grupa Wyszehradzka znowu żyje i znowu jest zdolna do wyrażania wspólnego stanowiska"
Robert Fico, Premier Słowacji
Nowa dynamika V4 - co to oznacza dla mieszkańców Śremu i regionu?
Dla mieszkańców Śremu i całej Wielkopolski decyzje podejmowane w ramach Grupy Wyszehradzkiej mogą mieć bardziej konkretne przełożenie, niż mogłoby się wydawać. Po pierwsze, kwestia cen energii dotyczy bezpośrednio każdego gospodarstwa domowego i lokalnych firm - od małych warsztatów po większe zakłady produkcyjne w regionie. Jeśli państwa V4 skutecznie zablokują rozwiązania podnoszące koszty energii, przełoży się to na stabilniejsze rachunki za prąd i gaz również w Śremie.
Po drugie, walka o utrzymanie finansowania polityki spójności i wspólnej polityki rolnej ma kluczowe znaczenie dla lokalnych samorządów. Gminy w powiecie śremskim w dużej mierze opierają swoje inwestycje - drogi, kanalizację, szkoły, ośrodki kultury - na środkach unijnych. Zmniejszenie tego strumienia finansowania oznaczałoby konieczność szukania oszczędności lub rezygnacji z części planowanych projektów. Rolnicy z okolic Śremu, jednego z ważniejszych ośrodków rolniczych w Wielkopolsce, również liczą na stabilne wsparcie w ramach WPR.
Po trzecie, kwestia bezpieczeństwa granic i polityki migracyjnej przekłada się na poczucie stabilności całego kraju. Choć Śrem leży daleko od wschodniej granicy, skutki polityki migracyjnej - zarówno w wymiarze społecznym, jak i gospodarczym - odczuwalne są w całej Polsce. Wspólne stanowisko państw V4 w tej sprawie może wpłynąć na kształt przyszłych regulacji unijnych, które będą obowiązywać także w Wielkopolsce.
Podsumowanie kluczowych ustaleń ze szczytu w Bratysławie
- W szczycie V4 wzięli udział premierzy: Donald Tusk (Polska), Andrej Babiš (Czechy), Robert Fico (Słowacja), Péter Magyar (Węgry) oraz Micheál Martin (Irlandia).
- Polska ponosi koszty rzędu setek milionów złotych rocznie na utrzymanie szczelności wschodniej granicy UE.
- Liczba nielegalnych przekroczeń granicy spadła z blisko 20 tys. miesięcznie niemal do zera.
- Państwa V4 zapowiedziały blokowanie wszelkich rozwiązań podnoszących ceny energii w regionie.
- Priorytetem pozostaje obniżenie cen energii oraz ochrona konkurencyjności europejskiego przemysłu.
- V4 będzie zabiegać o utrzymanie finansowania polityki spójności i wspólnej polityki rolnej w budżecie UE.
- Irlandia sprawuje obecnie prezydencję w Radzie UE i chce szybkiego uzgodnienia unijnego budżetu.
Premier Węgier Péter Magyar podkreślił, że siłą Grupy Wyszehradzkiej jest koncentrowanie się na tym, co łączy jej państwa, oraz na obszarach, w których mogą one wspólnie reprezentować swoje interesy. Wyraził przekonanie, że wzmocniona V4 będzie ponownie skutecznie działać, a korzyści z tej współpracy odczuje również cała Europa. To optymistyczne przesłanie, które - jeśli przełoży się na konkretne działania - może realnie wzmocnić pozycję regionu w Brukseli.
"Jestem przekonany, że wzmocniona V4 będzie ponownie skutecznie działać, a korzyści z tej współpracy odczuje również cała Europa"
Péter Magyar, Premier Węgier
Spotkanie w Bratysławie potwierdziło, że Grupa Wyszehradzka chce wspólnie zabiegać o swoje interesy w kwestiach kluczowych dla regionu i całej Unii Europejskiej. Premier Tusk wyraził nadzieję, że rozwiązania wypracowane w Polsce i w całym regionie staną się przykładem, z którego będą mogły czerpać również inne państwa europejskie - dotyczy to zarówno polityki migracyjnej, jak i wielu innych obszarów, w których doświadczenia V4 mogą stanowić punkt odniesienia dla całej Wspólnoty.